Polecane telefony
Jak wybrać telefon?
- Jaki jest budżet? Ile czasu chcesz korzystać z nowego telefonu? (kwestia długości wsparcia aktualizacjami)
- Czy preferujesz jakiś system operacyjny/nakładkę? Czy na jakiejś marce szczególnie Ci zależy? Chodzi głównie o przyzwyczajenia.
- Podczas jakich czynności/w jakich aplikacjach Twój stary telefon zamula/spowalnia?
- Czy jesteś gotowy ponieść ryzyko tańszego zakupu telefonu z zagranicy, gdzie może być trudniej z gwarancją, czy w grę wchodzi tylko oficjalna polska dystrybucja?
- Co jest dla Ciebie najważniejsze w telefonie? Wybierz 5 cech i uszereguj od najważniejszej do najmniej ważnej: aparat, wydajność, stosunek jakość/cena, wygląd (jaki? szklana obudowa, brak notcha, wytrzymałość), bezprzewodowe ładowanie, złącze słuchawkowe mini jack 3,5 mm, slow motion, nieduże wymiary fizyczne, NFC do płatności zbliżeniowych, głośniki stereo, duża pamięć wewnętrzna/możliwość włożenia karty pamięci, szybkość aktualizacji oprogramowania, certyfikat wodoszczelności, Always on display, szybkie ładowanie, pojemna bateria.
Jaki telefon kupić? Ranking na progi cenowe (stan: październik 2026)
Moja metoda jest prosta. Wydajność w każdym z poniższych progów wystarcza do codziennego użytku na lata, więc wyżej dopłaca się przede wszystkim za aparat: najpierw za dobry aparat główny, potem za teleobiektyw, na końcu za duże matryce i lepsze przetwarzanie zdjęć. Pierwszym sensownym progiem jest dla mnie 1500 zł - za mniej trudno dziś kupić coś naprawdę fajnego.
W każdym progu jest rekomendacja i dwie alternatywy - innego producenta, z innym systemem albo z innym nastawieniem aparatu. Ceny to najtańsze oferty polskich sklepów na Ceneo z 6 października 2026, bez AliExpress. Jesienią 2026 telefony wyraźnie podrożały przez drożejące pamięci RAM i flash, więc warto sprawdzić aktualną cenę przed zakupem.
Oceny użytkowników na Ceneo prawie wszędzie wynoszą 4,8-4,9/5, więc słabo różnicują modele. Opinie właścicieli brałem z recenzji, forów i komentarzy - przy każdym telefonie piszę, co chwalą, a na co narzekają.
| Próg | Rekomendacja | Alternatywy |
|---|---|---|
| do 1500 zł | Redmi Note 15 Pro+ (ok. 1435 zł) | Honor 400, Samsung Galaxy A57 |
| do 2000 zł | Google Pixel 10a (ok. 1850 zł) | realme 16 Pro+, Nothing Phone (4a) |
| do 2500 zł | Samsung Galaxy S25 (ok. 2400 zł) | Google Pixel 10, Nothing Phone (3) |
| do 3000 zł | Google Pixel 10 Pro (ok. 2900-3000 zł) | vivo X300 Pro z Chin, Honor 600 Pro |
Pixele polecam od lat i polecać będę. Sprzętowo coraz bardziej odstają od chińskich modeli, ale oprogramowanie aparatu i sam system działają najprzyjemniej: wyjmujesz telefon z kieszeni i zdjęcie zwykle po prostu wychodzi.
Do 1500 zł - dobry aparat główny
1. Redmi Note 15 Pro+ - ok. 1435 zł (8/256 GB, Empik, Kaufland). Aparat główny 200 Mpx ze stabilizacją optyczną, bateria 6500 mAh z ładowaniem 100 W, jasny ekran AMOLED. Najbardziej kompletny pakiet w polskim sklepie poniżej progu. Recenzenci chwalą zdjęcia w dzień i baterię na dwa dni; minusem jest rozbudowana nakładka HyperOS z dodatkami, które warto wyłączyć na starcie.
2. Honor 400 - ok. 1500 zł (8/256 GB, honorstore.pl). Duża matryca 200 Mpx (1/1,4 cala) ze stabilizacją optyczną - w tej cenie to jeden z największych sensorów, co widać w gorszym świetle. Zoom tylko cyfrowy, bateria 5300 mAh mniejsza niż u konkurencji, system MagicOS z dużą liczbą dodatków.
3. Samsung Galaxy A57 - ok. 1520 zł (8/128 GB), ok. 1735 zł (8/256 GB). Aparat słabszy od dwóch poprzedników, ale za to 6 lat aktualizacji systemu i zabezpieczeń, przewidywalny system i serwis w każdym mieście. Najczęściej kupowany z tej trójki (ponad 400 opinii na Ceneo). Wybór dla kogoś, kto chce telefon na lata bez niespodzianek.
Warto też: Nothing Phone (3a) za ok. 1300 zł (8/256 GB) - najtańszy telefon z osobnym teleobiektywem (2x, bez stabilizacji optycznej) i czysty Nothing OS. To jednak model z 2025 roku, a w tej cenie jest tylko w pojedynczych sklepach. Najtańsza sensowna opcja to Motorola Edge 70 Fusion za ok. 1265 zł - bateria 7000 mAh, odporność IP68/IP69, prosty Android, ale bez zoomu optycznego.
Do 2000 zł - lepsze przetwarzanie albo teleobiektyw
1. Google Pixel 10a - ok. 1850 zł (8/128 GB). Sprzętowo skromny: aparat taki sam jak w Pixelu 9a, bez teleobiektywu, procesor z poprzedniej generacji. Ale przetwarzanie zdjęć Google robi swoje - w trybie automatycznym zdjęcia są przewidywalne, a nocne czyste. Do tego czysty Android i 7 lat aktualizacji. Właściciele chwalą aparat i baterię na cały dzień; recenzenci narzekają na brak teleobiektywu i wolne ładowanie bezprzewodowe. W porównaniu aparatów PurePC z Nothingami (4a) i (4a) Pro Pixel wygrał zdjęcia nocne, selfie i wideo.
2. realme 16 Pro+ - ok. 1695 zł (8/256 GB), ok. 2150 zł (12/512 GB). Jeden z najtańszych telefonów z prawdziwym teleobiektywem peryskopowym (50 Mpx, 3,5x) obok aparatu 200 Mpx. Portrety i zbliżenia jak we flagowcu - recenzenci piszą, że w tej cenie trudno się do czegoś przyczepić. Minusy: plastikowa, łatwo brudząca się obudowa i tania w odczuciu wibracja.
3. Nothing Phone (4a) - ok. 1650 zł (8/128 GB), ok. 1920 zł (12/256 GB). Peryskop 50 Mpx 3,5x już w podstawowej wersji - to najtańszy telefon z peryskopem w całym zestawieniu. Trzecie, a nie drugie miejsce, bo w porównaniu PurePC jego aparat główny wypadł najsłabiej z trójki z (4a) Pro i Pixelem 10a. Świetny ekran, czysty Nothing OS i charakterystyczny wygląd. Recenzenci nazywają go jednym z najbardziej sensownych smartfonów dla świadomego użytkownika. Słabsze strony: aparat główny i szeroki kąt odstają od Pixela 10a i droższego (4a) Pro, bateria 5080 mAh starcza na ok. półtora dnia, a aktualizacji systemu są tylko 3 lata.
Warto też: Honor 600 za ok. 1890 zł - duża matryca 200 Mpx i bateria 7000 mAh, bez zoomu, z MagicOS, w którym właściciele zgłaszali błędy (np. fałszywy komunikat o braku miejsca przy zrzutach ekranu) i agresywne usypianie aplikacji. Dla fanów Nothinga: Phone (3a) Pro za ok. 1600-1780 zł ma peryskop 3x, ale to poprzednia generacja.
Do 2500 zł - flagowiec z teleobiektywem
1. Samsung Galaxy S25 - ok. 2400 zł (12/128 GB), ok. 2720 zł (12/256 GB). Prawdziwy flagowiec z zeszłego roku, który po premierze S26 mocno potaniał: flagowy procesor, teleobiektyw 3x, 7 lat aktualizacji i - rzadkość - poręczny rozmiar 6,2 cala. Ponad 800 opinii na Ceneo. Najczęstsze zastrzeżenie właścicieli to bateria 4000 mAh: wystarcza na dzień, ale nie więcej.
2. Google Pixel 10 - ok. 2520-2600 zł (12/128 GB). Pierwszy podstawowy Pixel z teleobiektywem 5x - recenzenci nazywają go najbardziej praktycznym zoomem poza flagowcami. Kolory i odcienie skóry naturalne. Na granicy progu. Minusy z relacji właścicieli: procesor Tensor G5 grzeje się w grach, a po aktualizacjach z marca i kwietnia 2026 część osób zgłaszała grzanie i szybsze rozładowywanie.
3. Nothing Phone (3) - ok. 2400-2600 zł (12/256 GB, 16/512 GB). Flagowiec Nothinga z 2025 roku, dziś sporo tańszy: Snapdragon 8s Gen 4, trzy aparaty 50 Mpx z peryskopem 3x, 5 lat aktualizacji systemu i 7 lat zabezpieczeń. Recenzenci chwalą go jako kompletnego flagowca, który połatał największą dziurę poprzedników - brak teleobiektywu. Do tego czysty system i design, którego nie ma nikt inny. Trzecie miejsce, bo sam aparat jest nierówny: w dobrym świetle zwykle ostry, ale z losowymi wpadkami, przesadnym kontrastem i słabszymi kolorami przy większym przybliżeniu - tu Pixele wypadają lepiej. Cena mocno zależy od sklepu: najtańsze oferty są w pojedynczych sklepach, w dużych sieciach zwykle ok. 2700 zł i więcej.
Warto też: Motorola Edge 70 Pro za ok. 2040 zł - peryskop 50 Mpx 3,5x, szeroki kąt 50 Mpx, bateria 6500 mAh i prosty Android bez śmieci. I Nothing Phone (4a) Pro za ok. 2190-2300 zł (8/128 GB) - w porównaniu PurePC miał najlepszy aparat główny z trójki z Pixelem 10a, ale recenzenci zgodnie piszą, że za mało różni się od tańszego (4a).
Poza rankingiem, jeśli liczy się wydajność i bateria, a nie aparat: OnePlus Nord 6 (ok. 2100 zł za 12/512 GB, bateria 9000 mAh, tylko z importu) i POCO F8 Pro (ok. 2350 zł, Snapdragon 8 Elite).
Do 3000 zł - topowy aparat
1. Google Pixel 10 Pro - ok. 2900-3000 zł (16/128 GB). Po premierze Pixela 11 poprzednik spadł z ponad 4000 zł do okolic 3000 zł i to dziś najlepszy aparat, jaki w tej kwocie kupisz w polskim sklepie: większe matryce we wszystkich aparatach, teleobiektyw 5x, świetne wideo. DXOMARK chwali szybki i pewny autofokus, a właściciel kilku flagowców na Reddicie pisał, że do zdjęć biegających dzieci Pixel jest najlepszy ze wszystkich, które miał. Majster Pirzu przy premierze Pixela 11 radził wręcz kupić poprzednika. Minusy: tylko 128 GB pamięci, słabszy procesor niż u konkurencji, wiosenne problemy z grzaniem po aktualizacjach.
2. vivo X300 Pro z Chin - ok. 3045 zł. Najlepszy aparat w tej kwocie, zwłaszcza teleobiektyw i zdjęcia przy sztucznym świetle, ale z kompromisami chińskiego oprogramowania i gwarancji przez sklep. To mój wybór - szczegóły niżej.
3. Honor 600 Pro - ok. 2900 zł (12/512 GB). Matryca 200 Mpx 1/1,4 cala, peryskop 50 Mpx 3,5x i bateria 7000 mAh, z polskiej dystrybucji. Recenzenci chwalą zbliżenia w słabym świetle i główny aparat; słabszy jest szeroki kąt, a MagicOS ma sporo dodatków i agresywnie usypia aplikacje.
Dla fanów Samsunga: Galaxy S25 w wersji 12/256 GB za ok. 2720 zł też mieści się w tym progu.
Małe, poręczne telefony - ok. 150 mm
Poręczny to dla mnie telefon o wysokości ok. 150 mm. W Europie prawie takich nie ma: Galaxy S25 jest wyjątkiem, a reszta flagowców urosła do 160-163 mm (vivo X300 Pro, Pixel 10 Pro XL, Galaxy S25 Ultra). W Chinach mały flagowiec to osobna kategoria - prawie każdy producent ma model 6,3 cala z teleobiektywem peryskopowym.
Uczciwie: żaden maluch nie ma aparatu na poziomie dużego modelu Pro czy Ultra. Mniejsze są matryce, zwłaszcza w teleobiektywie. Ale różnica w codziennych zdjęciach jest mniejsza niż w cenie i w ciężarze w kieszeni. Gdyby któryś miał komplet parametrów dużego brata, sam bym go kupił.
| Telefon | Wysokość | Waga | Aparat | Cena |
|---|---|---|---|---|
| Samsung Galaxy S25 | 146,9 mm | 162 g | 50 Mpx + tele 3x | ok. 2400 zł w PL |
| Honor Magic 8 Pro Air | 150,5 mm | 155 g | 50 Mpx 1/1,3" + peryskop 3,2x | ok. 3015 zł z Chin |
| vivo X300 | 150,6 mm | 190 g | 200 Mpx 1/1,4" + peryskop 3x | ok. 3950 zł w PL, ok. 2795 zł z Chin |
| OnePlus 15T | 150,6 mm | 194 g | 50 Mpx + tele 3,5x, bateria 7500 mAh | ok. 2620 zł z Chin |
| Oppo Find X8s | 150,6 mm | 179 g | 50 Mpx + peryskop 3x | ok. 2090 zł z Chin |
| vivo X200 Pro Mini | 150,8 mm | 187 g | 50 Mpx + peryskop 3x | ok. 2355 zł z Chin |
| Xiaomi 17 | 151,1 mm | 191 g | 3x 50 Mpx Leica, w tym tele | ok. 3665 zł w PL, ok. 2445 zł z Chin |
| vivo X300 FE | ok. 151 mm | 191 g | 50 Mpx + peryskop 3x | ok. 4000 zł w PL, ok. 3235 zł (wersja globalna, magazyn UE) |
| Google Pixel 10 / 10 Pro | 152,8 mm | 204 g / 207 g | tele 5x | ok. 2520 zł / ok. 2900-3000 zł w PL |
Najbliżej „pełnego wypasu” w małym formacie są vivo X300 (ta sama duża matryca 200 Mpx co w wielu większych telefonach i prawdziwy peryskop) oraz Honor Magic 8 Pro Air (duża matryca główna, peryskop, a przy tym tylko 155 g i 6,1 mm grubości). Z polskich sklepów najrozsądniejszy maluch to Galaxy S25 - jedyny, który bez importu mieści się poniżej 150 mm i kosztuje mniej niż 2500 zł.
Nowości jesieni 2026
We wrześniu Chińczycy pokazali nowe flagowce. Wszystkie są droższe od poprzedników na starcie, a europejskie wersje dopiero wchodzą, więc rzetelnych porównań aparatów jest jeszcze mało. Na nową generację poczekałbym do zimy - aż pojawią się testy i spadną ceny.
- vivo X500, X500 Pro i X500 Pro Max - premiera w Chinach 21 września, europejska premiera X500 Pro i Pro Max zapowiedziana na 27 października. X500 Pro w Chinach od 6499 juanów za 12/256 GB, czyli o 1200 juanów więcej niż X300 Pro na starcie. Nowa matryca główna opracowana z Sony, bateria bez zmian.
- Oppo Find X10 Pro Max - pierwszy telefon z trzema aparatami 200 Mpx i baterią 8000 mAh, w Chinach od 6799 juanów. Wersja globalna potwierdzona, bez daty.
- Honor Magic9 Pro Max - dwa aparaty 200 Mpx strojone razem z ARRI, producentem kamer filmowych, w Chinach od 6499 juanów. Zwykłego Magic9 Pro w tej generacji nie będzie.
- Xiaomi 18 Pro i 18 Pro Max - aparaty Leica (dwa po 200 Mpx), Snapdragon 8 Elite Gen 6, Pro Max w Chinach od 6999 juanów, wersja globalna zapowiedziana. Podstawowy Xiaomi 18 ma przyjść w grudniu.
- iPhone 18 Pro i 18 Pro Max - w Polsce od 6299 zł i 6799 zł za 256 GB, o 500 zł więcej niż iPhone 17 Pro rok temu. To inna półka cenowa, a moim zdaniem w aparatach chińskie flagowce dają za te pieniądze więcej.
Mój wybór: vivo X300 Pro z chińskiej dystrybucji
Po kilku rundach porównań (Honor Magic8 Pro, Oppo Find X9 Pro, Pixel 10 i 11 Pro, vivo X300 Ultra) wybrałem vivo X300 Pro z chińskiej dystrybucji. Najważniejszy był dla mnie aparat do rodzinnych zdjęć i filmów w trybie automatycznym, a tu X300 Pro jest w ścisłej czołówce. Zapłaciłem 3045 zł w sprawdzonym przeze mnie sklepie tradingshenzhen.com - w promocji (cena regularna ok. 3525 zł), z darmową wysyłką, a cło i VAT importowy były już w cenie. Ten sam telefon w polskiej dystrybucji kosztuje ok. 5000-5500 zł. Polska wersja ma więcej pamięci (16/512 GB zamiast 12/256 GB), ale aparat jest identyczny, a chińska ma nawet większą baterię (6510 mAh zamiast ok. 5440 mAh).
Ceną za tę oszczędność jest oprogramowanie. Chiński system OriginOS nie ma polskiego języka (aplikacje po polsku działają normalnie), ma sporo chińskich aplikacji do usunięcia i nie obsługuje eSIM ani zegarków z Wear OS. Sklep Google Play jest na miejscu. Google Wallet działa, ale bywa kapryśny: w sierpniu 2026 Google na jeden dzień zablokował płatności zbliżeniowe na telefonach z chińskim systemem, a po większych aktualizacjach zdarzają się kilkudniowe przerwy. Na taki wypadek mam dwa zapasy: BLIK zbliżeniowy w aplikacji banku i Curve Pay - osobną aplikację, do której dodaje się swoją kartę i płaci telefonem przez NFC bez udziału Google Wallet. Kaprysy Walleta łatwo więc obejść. Gwarancja i ewentualny zwrot idą przez sklep, z odesłaniem telefonu do Chin.
To mój drugi telefon z Chin - OnePlus 12 w chińskiej wersji służy mi bez problemów od 2024 roku, więc wiem, czego się spodziewać. Usunięcie chińskich dodatków i dostosowanie telefonu do używania w Polsce nie powinno być trudne. Jak przejdę cały proces, opiszę go tutaj. Z tego samego sklepu mam laptopy opisane na stronie Polecane komputery.
Dlaczego nie nowy X500 Pro? W Chinach startuje o 1200 juanów drożej, a porównań aparatów jeszcze nie ma. Wolałem sprawdzony model w dobrej cenie niż premierową dopłatę.
Telefon z Chin: kiedy warto, a kiedy nie
Przejrzałem całą ofertę telefonów w Trading Shenzhen (październik 2026, 82 modele) i porównałem z najtańszymi polskimi sklepami w tej samej konfiguracji pamięci. Wersja chińska kosztuje zwykle 60-72% polskiej ceny, czyli 30-40% taniej. „Dwa razy taniej” wychodzi tylko w porównaniu z ceną katalogową albo z pojedynczą, przestarzałą ofertą.
| Telefon (ta sama pamięć) | Z Chin | W Polsce | Taniej o |
|---|---|---|---|
| vivo X300 Ultra 16/1TB | ok. 5515 zł | ok. 7680 zł | ok. 2170 zł |
| Oppo Find X9 Pro 16/512 | ok. 3630 zł | ok. 5300 zł | ok. 1670 zł |
| vivo X300 Pro 16/512 | ok. 3495 zł | ok. 5000 zł | ok. 1500 zł |
| Xiaomi 15 Ultra 16/512 | ok. 3585 zł | ok. 5080 zł | ok. 1500 zł |
| OnePlus 15 12/256 | ok. 2665 zł | ok. 3900 zł | ok. 1240 zł |
| Xiaomi 17 12/256 | ok. 2445 zł | ok. 3665 zł | ok. 1220 zł |
| Xiaomi 17 Ultra 16/512 | ok. 4240 zł | ok. 4965 zł | ok. 720 zł |
Kiedy warto:
- Flagowce z najlepszym aparatem. Tu różnica sięga 1500-2000 zł, a aparat jest identyczny.
- Modele, których w Europie nie ma albo już nie ma: Oppo Find X8 Ultra (ok. 3450 zł), vivo X200 Ultra (ok. 3365 zł), Xiaomi 15 Ultra w wersji 12/256 (ok. 3145 zł) - poprzednia generacja, ale wciąż w czołówce aparatów. Do tego małe flagowce z tabeli wyżej.
- Honor Magic 7 Pro 16/512 za ok. 2530 zł - w Polsce wersja 12/512 kosztuje ok. 3400 zł.
Kiedy nie warto:
- Wersje globalne z magazynu w UE (np. vivo X300 FE, OnePlus Nord 6) są tańsze tylko o 0-20%, a tracisz polską gwarancję.
- Gdy różnica jest mała - Xiaomi 17 Ultra jest z Chin tańszy tylko o 15%.
- Gdy kupujesz na firmę z VAT. Polska faktura daje 23% VAT do odliczenia, a VAT z importu jest w cenie i nie da się go odzyskać. Przykład: vivo X300 Pro 16/512 w Polsce to ok. 4065 zł netto, z Chin ok. 3495 zł - realna oszczędność spada z 1500 do ok. 570 zł.
- Gdy nie chcesz kombinować z systemem. Chińskie oprogramowanie to brak polskiego w systemie, chińskie aplikacje do usunięcia, możliwe kaprysy Google Wallet i gwarancja przez sklep z odsyłaniem telefonu do Chin.
Praktyczna uwaga: w pierwszym tygodniu października (chińskie święto narodowe) i w okolicach chińskiego Nowego Roku paczki z Chin nie wyjeżdżają, więc dostawa się wydłuża.
Jak kupować opłacalnie
- Nie kupuj wyłącznie po premierze. Wysoka cena startowa często szybko spada, a telefon, który w dniu debiutu kosztuje ponad budżet, po kilku miesiącach może stać się najlepszą okazją.
- Flagowca z poprzedniej generacji kupuj tuż po premierze następcy. Pixel 10 Pro za ok. 3000 zł to dziś lepszy zakup dla fotografa niż większość nowych telefonów za tę cenę.
- Porównuj konkretną wersję pamięci. Dopłata do 12/256 GB lub 12/512 GB bywa niewielka, a pamięci nie da się później rozszerzyć.
- Nie utożsamiaj „króla cena/jakość" z „najlepszym aparatem". Wydajne modele POCO i OnePlus zazwyczaj wygrywają parametrami, ale Pixel lub Samsung mogą być lepsze dla zdjęć i wsparcia.
- Sprawdzaj realną cenę, nie katalogową - i rozbijaj cenę „od" z porównywarki na konkretne sklepy. Najtańsza oferta na Ceneo to często AliExpress, a POCO X8 Pro pokazuje, jak bardzo cena potrafi skakać: 1399 zł na premierę, dziś ok. 1700 zł.
Polecana sieć komórkowa: Vikings Mobile albo Orange Flex
Jeśli zbliżasz się do końca umowy na abonament, to polecam Vikings Mobile:-) Najlepsza opcja to abonament za 25 zł miesięcznie (może być też na firmę). Polecam autodoładowania. Podpinasz kartę i nie martwisz się o doładowania, staje się to bezobsługowe. Oferta formalnie jest na kartę, czyli w każdej chwili możesz zrezygnować. Wolność i niskie opłaty:-)
Ewentualnie fajną ofertą jest też Orange Flex (także dla jednoosobowej działalności gospodarczej). Sami już z niego nie korzystamy, ale oferta nadal jest w porządku i mogę ją polecić. Wszystko załatwiasz w aplikacji Orange Flex - rejestracja, wybór planu i przeniesienie numeru.
Cenowo wychodzi bardzo podobnie. Obie sieci mają pakiety danych w UE. Vikings ma kumulację GB internetu, a we Flexie przepadają co miesiąc. Vikings to zasięg Play, a Flex oczywiście Orange. W obu przejście to kwestia wypełnienia formularza w aplikacji i tyle. Resztę już oni zrobią. Trzeba tylko trochę poczekać na przeniesienie.